Kształtowanie korporacyjnego
atlety



Fragment artykułu „Kształtowanie korporacyjnego atlety”

Jim Loehr, Tony Schwartz

Gdyby zapytać o jedną cechę, którą chcieliby posiadać menedżerowie i ich pracownicy, to byłaby to umiejętność uzyskiwania wysokich wyników w warunkach nieustannej presji i gwałtownych zmian. Teoretycy zarządzania od dawna starają się zrozumieć, dlaczego jednym udaje się wznieść na wyżyny swoich możliwości pracując pod presją, innym – dokładnie odwrotnie. Wydaje się, że nie udało się nam w pełni odpowiedzieć na to pytanie. Wiele teorii głosi, że źródłem wysokich wyników jest nasz umysł, nasze możliwości poznawcze. Ostatnio sporo uwagi poświęca się wpływowi inteligencji emocjonalnej na wyniki. Kilku teoretyków zajęło się nawet aspektem duchowym, by zbadać, jak głębsze wartości oraz świadomość celu determinują rezultaty. Prawie żaden z badaczy nie zajął się wpływem potencjału fizycznego na wyniki. Rezultaty naszych badań dowodzą, że aby systematycznie uzyskiwać wysokie wyniki, powinniśmy odwoływać się do wszystkich wymienionych obszarów, czyli całościowo ujmować osobę ludzką. Zintegrowana teoria zarządzania wynikami uwzględnia więc takie aspekty jak ciało, emocje, umysł oraz stronę duchową… Jeśli zaniedbamy jeden z nich, odbije się to niekorzystnie na efektach pracy.

Potencjał fizyczny

Marilyn Clark, dyrektor zarządzająca Solomon Smith Barney, jest odpowiedzialna za działalność biura w Cleveland. Jest matką trojga dzieci i żoną dyrektora wielkiej korporacji. Z pozoru Clark wiedzie godne pozazdroszczenia życie i nie ma zbyt wielu powodów, by narzekać. Jednak po kilku latach pracy szalone tempo życia odbiło się jednak negatywnie na jej życiu. Zaczynając dzień od kilku kubków kawy i ciasteczka, Marilyn czuła się pełna energii. Jednak wczesnym popołudniem zaczynała mieć napady senności i do końca dnia resztkami sił walczyła, aby znaleźć w sobie chęć do pracy. Pora lunchu była jedyną okazją do szybkiego naładowania baterii, ale Clark nie umiała odprawić z kwitkiem długiej kolejki pracowników, przychodzących po poradę lub wsparcie. Zabiegana, zajęta problemami kolegów i rodziny, Marilyn przestała mieć czas dla siebie. Z dnia na dzień stawała się coraz bardziej zmęczona…

Kiedy Clark uzmysłowiła sobie zależność pomiędzy poziomem energii i wynikami, stwierdziła, że najważniejszy jest dla niej powrót do dobrej formy… Postanowiła chodzić do pobliskiej siłowni trzy dni w tygodniu zawsze punktualnie o 13.00. Regularne ćwiczenia pomogły jej oddzielić życie zawodowe od prywatnego i sprawiły, że zaczęła czuć się dobrze w swoim ciele. Zamiast sięgać po kolejnego batonika, kiedy dopadało ją popołudniowe zmęczenie, Marylin wracała po siłowni do pracy pełna energii i zdolna do koncentracji.

Potencjał emocjonalny

Alan, członek zarządu spółki inwestycyjnej, często podróżuje, ponieważ sprawuje nadzór nad sześcioma oddziałami firmy na terenie kraju. Jest uważany przez swoich kolegów i podwładnych za perfekcjonistę i bardzo krytycznego szefa, którego frustracja i niecierpliwość dają znać o sobie w formie gniewnych monologów…

Uświadomiliśmy mu, że jego złość była ofensywną reakcją emocjonalną na sytuacje, które postrzegał jako zagrożenie. By zwiększyć swoją skuteczność, Alan nie powinien reagować na zagrożenie stresem, ale traktować je jako swoiste wyzwanie. Pomogliśmy mu opracować rytuał pięciu kroków, który miał pomóc w opanowywaniu negatywnych emocji pojawiających się w sytuacji zagrożenia. Pierwszym zadaniem Alana było nauczyć się odczytywać sygnały wysyłane przez ciało w sytuacji zagrożenia – fizyczne napięcie, szybkie bicie serca, ucisk w klatce piersiowej. W chwili, gdy poczuł te objawy, powinien zamknąć oczy i wziąć kilka głębokich oddechów. Następnie miał świadomie rozluźnić mięśnie twarzy. Potem podjąć próbę zniżenia tonu głosu i zwolnienia tempa mowy. Kolejny etap to próba wczucia się w sytuację rozmówcy, który był obiektem jego złości, zrozumienia jego emocji. W końcu powinien postarać się udzielić odpowiedzi, używając sformułowań o pozytywnym wydźwięku. Po kilku tygodniach Alan niemal automatycznie stosował technikę pięciu kroków, która okazała się skutecznym lekiem na jego reaktywność. Pracownicy zauważyli, że stał się on bardziej racjonalny, przystępny i przestano się go bać. Sam Alan mówi, że jego skuteczność znacząco wzrosła.

Potencjał intelektualny

Koncentracja intelektualna oznacza skupienie energii na realizacji konkretnego celu. Wszystkie czynniki, które przeszkadzają w koncentracji, rozpraszają naszą energię. Przykładem może być wizualizacja, która pomaga wyzwolić pozytywną energię i przekłada się na wysokie wyniki. Earl Woods nauczył swojego syna, Tigera, wyobrażać sobie piłeczkę wpadającą do dołka jeszcze przed jej uderzeniem. Takie ćwiczenie daje nam o wiele więcej niż optymizm i dobre samopoczucie… Wizualizacja umożliwia zaprogramowanie mózgu, tak by osiągać lepsze wyniki.

Potencjał duchowy

Wykorzystanie potencjału duchowego wymaga, abyśmy potrafili wyrwać się z codziennego kieratu i znaleźli czas na refleksję. Wiecznie zajęci menedżerowie wyższego szczebla żyją pod nieustanną presją, błyskawicznie próbując uporać się z kolejnymi problemami. Taka postawa powoduje utratę umiejętności postrzegania spraw w szerszej perspektywie. Richard pracuje jako makler giełdowy w Nowym Jorku imieszka na przedmieściach z żoną i trójką dzieci. Długi czas spędzany w biurze i tracony na dojazdy ogranicza jego kontakty z rodziną. Jak wiele innych osób, Richard wychodzi z domu, kiedy jego dzieci jeszcze śpią, i wraca około 19.30, przemęczony i nieskłonny do rozmowy. Pewnego dnia, wracając z biura do domu, Richard zaczął zastanawiać się nad swoim życiem. W pewnej chwili poczuł się tak źle, że musiał zatrzymać samochód, aby dojść do siebie. Nagle zaczął płakać, żałując wszystkich straconych chwil, które spędził z daleka od rodziny. Po 10 minutach jedyną rzeczą, której naprawdę pragnął, była chęć dotarcia do domu i uściskania żony i dzieci. Dzieciaki były przyzwyczajone, że każdego wieczora ich tata marzył tylko o tym, żeby się położyć, więc zaskoczył je widok zapłakanego ojca, który zaczyna je czule obejmować.

Kiedy do pokoju weszła żona, w pierwszej chwili pomyślała, że mąż stracił pracę. Następnego dnia Richard znowu poczuł dziwną potrzebę zatrzymania samochodu obok parku koło swojego domu… I tak jak wcześniej, po krótkim przystanku ruszył do domu…

W ten sposób Richard wypracował rytuał, który pomagał mu oderwać się od pracy i skupić na tym, co było celem i sensem jego życia – na rodzinie. Powrót do domu przestał być dla niego męczący, ponieważ stał się sposobem na regenerację sił. To z kolei sprawiło, że w pracy Richard był bardziej skupiony, pozytywnie nastawiony i wydajny – i nie musiał spędzać w niej tak wielu godzin, jak poprzednio. Kiedy ludzie czują się silni i odporni – fizycznie, umysłowo, psychicznie i duchowo – osiągają lepsze wyniki, pracują z większym zapałem, który utrzymuje się przez dłuższy czas. Zyskują oni sami, ich rodziny oraz organizacje, które ich zatrudniają.

(„Kształtowanie korporacyjnego atlety”

[“The Making of a Corporate Athlete,”]

Harvard Business Review, styczeń 2001.)


Chcesz dowiedzieć się więcej o zarządzaniu strategicznym?


Zapoznaj się z książką The 4 Disciplines of Execution (EN)


Studium przypadku – Marriott (EN)