ZARZĄDZANIE STRATEGICZNE



Zarządzanie strategiczne – jak nie chodzić we mgle

Jeśli jesteś w górach po raz pierwszy i właśnie stoisz 6 kroków od przepaści to masz prawo się bać mimo, że 6 kroków to całkiem sporo. A gdyby w górach panowała mgła? Możesz nawet nie zorientować się, że do krawędzi został Ci tylko jeden krok… Twój biznes jest jak góry, a to jest tekst o tym, jak we mgle liczyć kroki od przepaści.

TRUDNE CZASY

Dużo się dziś mówi, że czasy są trudne, że musimy stawiać czoła nowym wyzwaniom. To nie do końca prawda. Wyzwania są te same, tylko dziś wyraźniej się manifestują. Gdy kryzys pukał do drzwi przedsiębiorstwa 100 lat temu, to jego kierownictwo zadawało sobie te same pytania co dzisiaj. Tak wtedy, jak i dziś jedni prezesi zwolnieniami chcą pozbyć się słabych ogniw. Inni tną pensje całej załogi. Jeszcze inni zapożyczają się, by utrzymać firmę. Wreszcie są i tacy, którzy… inwestują. Inwestują w rozwój pracowników, mając nadzieję, że uratuje ich zwiększenie produktywności. Każde z tych rozwiązań ma swoje uzasadnienie, pod warunkiem, że nie chodzi się we mgle.

WE MGLE

Mgła zarówno dla idących po górach, czy dla jadących autostradą jest równie niebezpieczna. Natomiast dla firmy niebezpieczni są pracownicy, którzy we mgle zgubili swoje cele i kierownictwo, które ma mgliste pojęcie o tym, po co firma powstała i jaka właściwie miała być. W takich firmach nie działają strategie i szkolenia, bo pracownicy zwyczajnie nie skupiają się na kluczowych celach. W ten sposób krok po kroku ciągną firmę w stronę przepaści. Liderzy nie myślą strategicznie i nie potrafią zawrócić ich z tej drogi, bo nie wiedzą, jak zidentyfikować 6 kroków, które dzielą ich od upadku.

KROK PIERWSZY – ROZUMIENIE CELÓW

Czy potrafisz powiedzieć, jaki jest Twój cel na ten rok? Większość pracowników nie pamięta celów rocznych! Przecież nikt nie lubi robić tego, co narzucają mu inni w czasie przydługiej prezentacji pełnej słupków i wykresów. Nie widzimy sensu, by pracować nad rzeczami, których przyczyn, potrzeb i konsekwencji nie znamy. Jeśli nie wiemy dokąd idziemy, zapewne dotrzemy do przypadkowych miejsc i przypadkowych wyników… Jeśli jednak cały zespół będzie miał wspólną wizję celu, to właśnie postawiliśmy pierwszy krok oddalający nas od przepaści.

KROK DRUGI – ZAANGAŻOWANIE W REALIZACJĘ STRATEGII

Zamknij oczy i pomyśl, że to o czym od dawna marzysz właśnie się spełnia. Jeśli wiesz, dokąd dążysz i chcesz to osiągnąć, to już jesteś w połowie drogi. Pracownicy zaangażują się w działanie, które przynosi wymierne korzyści im samym, jak i całej firmie. Nawet, gdy efekty są odroczone w czasie, ale cele są w pełni zrozumiałe i akceptowane, motywacja do ich realizacji nie zmaleje. Takie osoby najszybciej zauważają i niwelują przeszkody na drodze do celu i dają pewność, że jesteś przynajmniej dwa kroki od przepaści.

KROK TRZECI – PRZEŁOŻENIE STRATEGII NA DZIAŁANIA

Znasz ludzi, którzy dobrze wiedzą, co mają osiągnąć i nawet chcą to zrobić, a jednak stoją w miejscu? Tak, nie każdy potrafi przełożyć cele na działania. A przecież każde przedsięwzięcie wymaga namysłu nad tym, co konkretnie mamy zrobić i które z tych działań są (a które nie są) kluczowe do osiągnięcia celu. Znaczenie ma też zobaczenie pracy jednostki w kontekście pracy całego zespołu, a docelowo całej organizacji. Jeśli pracownicy potrafią kluczowe działania zidentyfikować, zaplanować i wykonać, to przepaść oddala się o kolejny krok.

KROK CZWARTY – MOŻLIWOŚCI REALIZACJI STRATEGII

Przetrząsasz pełną po brzegi skrzynkę narzędziową, ale i tak nie możesz znaleźć klucza, którego akurat potrzebujesz… W pracy też możesz mieć wszystko, ale nie to, czego naprawdę ci trzeba. Twój szef widzi to inaczej, ale w tobie rośnie frustracja, że inni wiedzą lepiej… Zaangażowanie spada i wyniki też. Gdyby tak Zarząd wziął pod uwagę twoje spostrzeżenia i zapewnił warunki pracy adekwatne do zadań – wtedy można by powiedzieć, że firma jest bezpieczna, bo ma do przepaści solidne cztery kroki.

KROK PIĄTY – WSPÓŁPRACA

Diabeł tkwi w szczegółach. W większości firm niby wszyscy mają wspólny cel, ale jak zaczniemy drążyć, to sprawa nieco się skomplikuje. A gdyby tak dział sprzedaży nie pracował na rzecz innych celów firmy niż dział marketingu, chociaż udział każdego z nich pewnie byłby inny? Gdyby wszyscy realizowali te same nadrzędne cele jednej firmy? Gdyby panowała życzliwość i otwarta komunikacja? Tylko tyle i aż tyle wystarczy, żeby znacząco wzrosła efektywność pracy i przekonanie, że nie straszna nam przepaść oddalona o co najmniej 5 kroków.

KROK SZÓSTY – ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Walczysz do końca, prowadzisz zespół do wygranej i na ostatniej prostej… ktoś inny przejmuje sterowanie nad twoim projektem. Wtedy niczym bańka mydlana pryska wewnętrzna motywacja. Tak organizacje niszczą w menedżerach chęć do brania odpowiedzialności, o którą krzyczą w każdej ofercie pracy. Jeśli jednak pokonując własne ograniczenia, doprowadzasz projekt do końca, twój mózg zażąda nowych odpowiedzialności, które znów dadzą posmakować zwycięstwa. Odpowiedzialność daje siłę, żeby po grani piąć się naprawdę wysoko, a jednak w bezpiecznej odległości od przepaści – mając ją sześć kroków po lewej i sześć kroków po prawej stronie.


Chcesz dowiedzieć się więcej o zarządzaniu strategicznym?


Zapoznaj się z książką The 4 Disciplines of Execution (EN)


Studium przypadku – Marriott (EN)