SZKOLENIA ONLINE DLA FIRM


Szkolenia i kursy online – każde ograniczenie ma swoją twórczą alternatywę

Ostatnio przeczytałam ciekawe określenie dzisiejszych czasów: „The new normal”. Oczywiście, jak do każdej zmiany, tak i do tej „nowej normalności” musimy się zaadoptować. Każdy staje teraz przed wyzwaniem przejścia swojej krzywej zmiany. Na poziomie indywidualnym i całego zespołu, grupy, czy firmy.

W tym wszystkim pomocne są szkolenia online dla firm i kursy online z certyfikatem. Zarówno te, dotyczące rozwijania technicznych umiejętności sprawnego działania w przestrzeni wirtualnej, jak i te, rozwijające różne kompetencje społeczne.

Od wielu lat wspieram organizacje we wdrażaniu strategii poprzez rozwój niezbędnych do tego umiejętności pracowników. Wiele z moim działań do tej pory było prowadzonych w formie warsztatów. W „nowej normalności” firmy nadal chcą skutecznie realizować dostosowane do tych czasów strategie i aby to osiągnąć potrzebują rozwijać kompetencje swoich pracowników. Oczywiście chwilowo możliwe to jest tylko zdalnie, co dało także nam, firmom konsultingowym i szkoleniowym mocny bodziec do rozwoju w tym kierunku.

Szkolenia biznesowe online  – jak poradzić sobie z kilkoma wyzwaniami

 

Wyzwanie 1: Technologia

Czasem coś nie działa. Obciążone łącza. Serwery nie dają rady. Nikt nie lubi, jak coś nie działa w normalnej sali szkoleniowej. Tu tym bardziej trzeba być „technicznie eleganckim”. Niestety nie na wszystko mamy wpływ. Możemy zadbać o sprawność Internetu po naszej stronie ale po stronie uczestników nie zawsze wszystko jest idealne. Warto ustalić z informatykiem firmy, dla której prowadzi się szkolenie online, jakie są możliwości planu awaryjnego. Na przykład wykorzystanie telefonów komórkowych, jako „habów” do kontynuowania uczestniczenia w szkoleniu, gdy ktoś straci połączenie. Warto mieć taki plan awaryjny dla siebie i powiedzieć o nim na początku uczestnikom takiego szkolenia biznesowego online.

Trzeba też pamiętać o bardzo różnym poziomie umiejętności i swobody w korzystaniu z rozwiązań online, jak mi podpowiedział pewien informatyk, wspierający start mojego szkolenia. Nie przesadzajmy więc może z różnymi ciekawostkami, które umożliwia nam technologia, jeśli wiemy, że odbiorcę może to przytłoczyć. Ważne są też bardzo precyzyjne wskazówki na początku. Ustalenie, jak będziemy się komunikować, gdzie i kiedy włączyć, i wyłączyć mikrofon, kamerę itp. Oczywiście strona merytoryczna to ta najważniejsza część kursu online dla firm, ale jeśli nie zadbamy i sami nie nabierzemy wielkiej sprawności w stronie technicznej, to niestety cała reszta wiele straci.

Wyzwanie 2: Nie jesteśmy w „normalnym” kontakcie z odbiorcami naszych szkoleń

A przecież nadal chodzi o „ludzki kontakt”, tyle, że przeniósł się on do rzeczywistości wirtualnej. Amerykanie, żeby osłodzić tę sytuację wymyślili określenie. „Live online” Na żywo, w wirtualu. I tu się zgadzam, tam jest życie! Dlatego warsztaty online nie mogą stać się monologami prowadzących je osób. Każdy ma za sobą doświadczenie uczestniczenia w jakichś nudnych, długich, nieuporządkowanych telekonferencjach, w trakcie których robiliśmy różne inne rzeczy. Mój serdeczny kolega chwalił się, że w trakcie telekonferencji prasował koszule. To i tak dobrze, bo można słuchać i wykonywać proste, manualne czynności. Gorzej, jeśli ktoś na przykład czyta maile, przegląda strony. Nasz mózg jest w stanie nadal skoncentrować się na jednej rzeczy. Tu się nic nie zmieniło. Warto zadbać o jak największą aktywność uczestników. Technologia daje nam możliwości dołączania głosowań, pisania swoich wypowiedzi, pokazywania filmów no i przede wszystkim rozmowy w całej grupie i w podgrupach. Ważne jest, żeby co kilka minut działo się coś, co zmobilizuje uczestnika do jakiegoś działania. Forma zdalna powinna być, jak najbardziej pełnowartościowa, a ukończenie jej uprawniać uczestnika do otrzymania certyfikatu. Warto poznać wszelkie możliwości platformy, na której prowadzimy takie kursy online z certyfikatem i zaprojektować sobie sposób korzystania z niej tak, by przekazać uczestnikom wszystko to, co byśmy chcieli przekazać na żywo.

Moim zdaniem, inny jest też teraz odbiór szkoleń online. Do tej pory były jedynie alternatywą. Teraz są odbierane przez uczestników jako bardzo dobra i dostosowana do obecnej sytuacji metoda rozwoju.

Wyzwanie 3: Kilka godzin siedzenia przed monitorem komputera – to duże obciążenie

Warto przemyśleć plan swoich warsztatów. Ile modułów, jak długich? Myślę, że 8 standardowych godzin szkolenia to dla odbiorców online duże wyzwanie. Dlatego warto rozłożyć cały materiał na więcej krótszych dni. Warto też robić dłuższe przerwy i namawiać uczestników do jakichś aktywności w ich trakcie. Jeśli czujemy się na siłach to warto samemu zaproponować i poprowadzić małą aktywność fizyczną. Nam to też dobrze zrobi. Moje własne doświadczenie jest takie, że prowadzenie kursów online to większy wydatek energetyczny. Podobnie uważają ich uczestnicy.

Szkolenia online dla firm – co się z nimi stanie, gdy wszyscy wrócimy do biur i sal konferencyjnych

Nie zapominajmy o oczywistych korzyściach z tej formy wynikających, czyli o braku podróży, czy kosztów związanych z wynajęciem sali i noclegiem dla uczestników. Jeśli teraz się spopularyzują i będą dobrej jakości to na pewno sporo z nich będzie się dalej odbywać.

Dla mnie kiedyś, teraz i w przyszłości dobre szkolenie to takie, które odpowiada na potrzeby i wyzwania uczestników. Przygotowanie się do niego poprzez rozmowy z właścicielami projektu, uczestnikami, przedstawicielami HR działo się i dziać się będzie. Wszystko jedno, czy zdalnie, czy w bezpośrednim kontakcie. Jestem przekonana, że w przyszłości wrócimy do szkoleń w rzeczywistości. Nic nie zastąpi prawdziwego kontaktu z drugim człowiekiem. Wszyscy już za tym tęsknimy! Jednak dzięki spopularyzowaniu i oswojeniu formy online będziemy ją mogli skutecznie wykorzystać i zintensyfikować działania wdrażające poznane na szkoleniu umiejętności.

 

Autor: Iwona Kiwerska, trener FranklinCovey


Chcesz dowiedzieć się więcej o naszych szkoleniach online?


Poznaj nasz portal All Access Pass